Elektryczne samochody stają się coraz bardziej popularne w Europie, co potwierdzają dane z pierwszego kwartału bieżącego roku. W marcu sprzedaż aut elektrycznych wzrosła o 42 procent, a w całej Unii Europejskiej rejestracje tych pojazdów zwiększyły się o 48,9 procent. Wzrost ten jest szczególnie widoczny w krajach takich jak Chorwacja, Rumunia, Słowenia, Niemcy, Francja i Polska, gdzie notuje się znaczne przyrosty. Europejskie Stowarzyszenie Producentów Pojazdów (ACEA) podsumowało wyniki rejestracji nowych samochodów w pierwszym kwartale. W całym regionie zarejestrowano 2 822 616 nowych pojazdów, co oznacza wzrost o 4 procent w porównaniu z tym samym okresem poprzedniego roku. Największy przyrost zanotowano w kategorii samochodów elektrycznych, które zarejestrowano w liczbie 546 937 sztuk, czyli o 32 procent więcej niż rok wcześniej. Hybrydy plug-in zarejestrowano o 29,7 procent więcej, a hybrydy – o 12 procent. Wzrost sprzedaży aut elektrycznych jest bezpośrednio powiązany z nagłym wzrostem cen paliw. Blokada cieśniny Ormuz i globalne problemy z zaopatrzeniem w paliwa doprowadziły do skokowych podwyżek cen benzyny i oleju napędowego. W wielu krajach ceny benzyny wzrosły średnio o 20 procent, a oleju napędowego nawet o ponad 30 procent. To prowadzi do zwiększonego zainteresowania alternatywnymi źródłami energii, w tym samochodami elektrycznymi. W marcu w Unii Europejskiej sprzedaż samochodów elektrycznych wzrosła o 48,9 procent, co oznacza, że w tym miesiącu pojazdy te stały się realną alternatywą dla aut benzynowych. W wielu krajach, w tym Niemczech, Francji i Włoszech, zanotowano rekordowe wzrosty. Niemcy zarejestrowali wzrost sprzedaży aut elektrycznych o 66,2 procent, Francja – o 68,8 procent, a Włochy – o 72,1 procent.#unia_europejska #francja #ecea #niemcy #chorwacja

Macron stawia na Polskę. Atom, obronność i brama do Ukrainy W trakcie wizyty prezydenta Francji Emmanuela Macrona w Polsce zwrócono uwagę na potencjalne partnerstwo w zakresie budowy drugiej elektrowni jądrowej oraz rozszerzenia współpracy w dziedzinie obronności. W trakcie spotkania z premierem Donaldem Tuskim, który odbył się w poniedziałek, nie pojawiły się konkretne deklaracje, ale wyraźnie zaznaczono, że Paryż interesuje się możliwością współpracy w kwestiach energetycznych i strategicznych. Tusk podkreślał, że decyzja o partnerze do budowy elektrowni jądrowej będzie zależna od najatrakcyjniejszej oferty, co sugeruje, że Francja ma duże oczekiwania w tym zakresie. Wizyta Macrona w Polsce miała na celu zaoferowanie współpracy w zakresie energetyki jądrowej, ale także w kwestiach obronnych i strategicznych. Francuzi liczą na polityczne potwierdzenie decyzji o budowie drugiej elektrowni jądrowej, co jednak nie nastąpiło. W trakcie konferencji prasowej dominowała kurtuazja, ale brakowało konkretnych informacji. Dr Aleksander Olech, ekspert z defence24.com, podkreśla, że Francja chce rozszerzyć współpracę poza atom, w tym od odstraszania nuklearnego, przez przemysł obronny, aż po wspólne projekty technologiczne. Polska natomiast podejmuje kwestię racjonalnie i ostrożnie, co jest uzasadnione przez długoterminowe konsekwencje wyboru partnera. Pierwsza polska elektrownia jądrowa ma powstać w Choczewie na Pomorzu, zaś jej realizację odpowiada amerykańskie konsorcjum Bechtel – Westinghouse. Inwestorem i operatorem będzie Polskie Elektrownie Jądrowe. Beton ma zostać wylany w 2028 roku, a komercyjna eksploatacja pierwszego bloku ruszy w 2036 roku, pod warunkiem braku opóźnień. Przykładem opóźnień jest elektrownia Hinkley Point C w Wielkiej Brytanii, której termin oddania do użytku został przesunięty do 2030 roku.#emmanuel_macron #donald_tusk #polska #francja #edf
